Tyyyle Was było

niedziela, 19 kwietnia 2015

#19 Mistrzowie

Hej-ka ;)

Jak tam u Was? Bo mnie strasznie boli góra ud (nie wiem co dokładnie :P ) z powodu tego, że wczoraj siedziałam na deszczu/gradzie/śniegu (czy co tam padało) i wietrze (o, ten był masakryczny...) z przykurczonymi nogami. Masakra? Nie! Świetna zabawa! Jak to? Ano tak!


18 kwietnia (czyli wczoraj) odbył się pierwszy etap Mistrzostw Pierwszej Pomocy. Był to etap ogólnołódzki wyłaniający przedstawiciela Łodzi na mistrzostwa wojewódzkie.

Ta z tyłu z rękoma na kolanach to ja ;)
Zdjęcie z TVP Łódź
Czym są Mistrzostwa? Są to zawody, w których startują 5-cioosobowe drużyny reprezentujące szkoły ponadgimnazjalne, miasta lub województwa (zależnie od etapu). Drużyna ma za zadanie zdobyć jak najwięcej punktów za udzielanie pierwszej pomocy pozorantom. Ilość punktów zdobytych za danego pozoranta uzależniona jest od tego ile poprawnych czynności wykona się przy "zajmowaniu się" danym poszkodowanym (oprócz opatrzenia ran ważne jest także to, czy nie sprawia się bólu, wspiera psychicznie, dba o to, aby nie było poszkodowanemu zimno-a uwierzcie przy deszczu i wietrze koc termiczny daje bardzo dużo ;) ).

Tu jeszcze jako zawodnik ;)
Co dają takie zawody? Z pozycji zawodnika-pewność siebie w kwestiach pierwszej pomocy. Tworzy się fajną ekipę-no, trochę trzeba się pospotykać, żeby się zgrać, dowiedzieć kto w czym jest najlepszy (zadanie dla kapitana). Poza tym jest to świetna zabawa ^^

Ręka boli, deszcz pada...
Źródło: XXV LO Łódź
A dla pozorantów? Dla mnie jest to przede wszystkim dobra zabawa. Jako, że kiedyś bawiłam się w teatr (podstawówka, gimnazjum), to jest to też dla mnie okazja, aby choć na chwilę wrócić do tego zajęcia. Jest to też sposób, aby szerzyć wiedzę o pierwszej pomocy. No ustalmy, nutka rywalizacji zachęca do powiększania swojej wiedzy i umiejętności ;)

Mistrzostwa Krajowe w Łodzi? Why not!
But first... let me take a selfie! I tak 16 razy :P
I mimo, że do tej pory niewiele Mistrzostw, w których brałam udział było słonecznych, mimo iż po powrocie do domu jestem zmęczona jak nie wiem co, to 23 maja pojadę do Zgierza, aby pozorować kolejnym drużynom.

Krew z nosa? Boli bark? Spokojnie, umiemy udzielać pierwszej pomocy ;)
A jak Wam się podoba? Chcielibyście wziąć kiedyś w czymś takim udział? A może wśród moich czytelników jest ktoś z innego oddziału PCK?

Mój mały sukces. Wraz z drużyną na Krajowych Mistrzostwach
Pierwszej Pomocy, Warszawa 2013 (9 miejsce w kraju)
Przypominam też, że jeżeli chcecie wesprzeć Polski Czerwony Krzyż, to zapraszam do skorzystania ze strony FaniMani. A jeżeli nie wiecie jeszcz, czym zajmuje się PCK, to zapraszam serdecznie na stronę PCK oraz zachęcam Was do znalezienia na facebooku oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża w Waszym rejonie. Będziecie mogli wtedy wesprzeć zbiórki dla potrzebujących wokół Was ;)

Pozdrowionka

8 komentarzy:

  1. Jak byłam w harcerstwie to mieliśmy bardzo dużo takich gier z samarytanki - tylko u nas były przypadki naprawdę hardcorowe (w końcu harcerze przecież! :D). Połamane kręgosłupy, zatrucia grzybami - choć i tak czymś, co wspominam do dzisiaj było z pozoru zwykłe złamanie nogi; a pozorant w dodatku był strasznie upierdliwy, bo już od samego patrzenia na niego zaczynał drzeć się wniebogłosy. Po półgodzinie użerania się z nim, już zadowoleni, że mamy go wreszcie z głowy, ten uśmiechnął się tylko chytrze i zaczął jęczeć, że go brzuch boli. Odsłoniliśmy mu ten brzuch - a tam gwóźdź! Coś mi się wydaje, że gdyby naprawdę miał ktoś wbity gwóźdź w brzuch, to chyba nie przejmował by się tak złamaną nogą. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, u nas hardkory też są. W zeszłym roku na etapie krajowym była scenka w trakcie której trzeba było uratować w wypadku autobusowym (bez ewakuacji) pijaka, kierowcę i... kobietę w ciąży, która właśnie rodziła (widziałam fragment nagrania z tej scenki-uwierz mi, to był hardcore xD ). No ewentualnie, tak jak w tym roku, jeden poszkodowany siedzi pod podestem i jeżeli ratownicy nie zauważyli go od razu, to zazwyczaj nie zwracali uwagi na to, że ja i znajoma mówiłyśmy, że powinna Nas być trójka :P

      Usuń
  2. ale świetna akcja, pewnie, że bym chciała wziąć w takim czymś udział, jestem w harcerstwie i wiem, że pomoc innym to super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam ;) Na pewno dodatkowa para rąk przyda się do pomocy w każdym oddziale PCK ;)

      Usuń
  3. super takie mistrzostwa i bardzo dobrze, że są organizowane, bo odnoszę wrażenie, że mimo tego że w szkołach uczy się pierwszej pomocy od wczesnych lat, to nie każdy to pamięta. a dzięki takim zawodom można to w końcu zapamiętać i ludzie się starają - kto by nie chciał wygrać ;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo w szkołach uczy się tak, jak wszystkiego-zakuć, zdać, zapomnieć. Jednak często chodzimy na pokazy pierwszej pomocy między innymi do szkół i przedszkoli i najbardziej mnie rozwalało, jak dzieci, które miały pierwszą pomoc tydzień wcześniej pamiętały conieco (ustalmy, że nie wszystko-miały 5/6 lat :P ). A jak się idzie na takie zawody, to już naprawdę trzeba pamiętać to trochę :P A ja podziwiam tych, którzy wymyślają scenki, bo niektóre, to niezłe odloty xD

      Usuń

Dzięki za każdą uwagę-zarówno miłą jak i krytyczną ;) Zapraszam na fanpage, aby być na bieżąco ^^

Zagubiony? Szukaj tu: